bee-831843_1920

PROPOLIS – PANACEUM NA WSZYSTKO

bee-831843_1920

Każdy produkt pochodzący z ula zadziwia swoimi prozdrowotnymi właściwościami i skutecznością. Badania nad jadem, mleczkiem pszczelim, pyłkiem kwiatowym, propolisem, czy tak oczywistym miodem, każdego roku przynoszą nowe, zaskakujące informacje na ich temat.

Jedną z wciąż do końca nie zbadanych pszczelich tajemnic jest propolis. Jak dotąd rozpoznano 300 substancji wchodzących w jego skład. Znany już w starożytnym Egipcie, swoją nazwę wywodzi z greki i w dosłownym tłumaczeniu znaczy „przedmurze miasta”.

Pszczoły tworzą go z substancji żywicznych zbieranych z wybranych drzew. Młode pączki na drzewach pokryte są balsamiczną warstwą chroniącą przed bakteriami, owadami i grzybami. Pszczoły wykorzystują tę substancje na swoje potrzeby.

Propolis jest niczym innym jak kitem używanym przez pszczoły do uszczelniania ula, ramek lub mumifikowania niechcianych intruzów, np. gryzoni. Pokrywane są nim wszystkie wewnętrzne powierzchnie pszczelego gniazda. Swoją specjalną rolę odgrywa przy wlotach do uli. Każdy z nich jest obłożony cienką warstwą propolisu, dzięki czemu powracające pszczoły-robotnice w drodze do wnętrza przechodzą przez naturalną „komorę” antybakteryjną.

Bo propolis jest przede wszystkim silną substancją antybakteryjną, przeciwgrzybiczną, przeciwzapalną i przeciwwirusową. Ma również właściwości regenerujące, znieczulające i stymulujące układ odpornościowy.

Posiada zdolność blokowania bakterii, wirusów i pierwotniaków. Nie tylko leczy, ale przeciwdziała bardzo wielu chorobom. Jest stosowany w leczeniu grypy, gronkowca złocistego, goi rany, pomaga przy oparzeniach, trądziku, owrzodzeniach; oczyszcza wątrobę, łagodzi nieżyty żołądka, zabezpiecza przed zatruciem metalami ciężkimi. Z powodzeniem radzi sobie ze stanami zapalnymi jamy ustnej, górnych dróg oddechowych, przeciwdziała parodontozie, leczy afty i choroby dziąseł. Wykorzystywany jest w stanach zapalnych dróg moczowych, rodnych, problemach z prostatą. Skutecznie leczy hemoroidy i rany żylakowe. Wspomaga działanie terapii hormonalnych i kuracji antyrakowych. Regularne spożywanie propolisu spowalnia procesy starzenia i przeciwdziała rozwojowi chorób degeneracyjnych.

Bez wahania można stwierdzić, że to lek nie dość, że w stu procentach naturalny, to uniwersalny. Ma również właściwości upiększające i odmładzające.

A najlepsze w nim jest to, że bardzo łatwo przygotować z niego domowe preparaty lecznicze. Jak i na co go stosować w naturalnym leczeniu codziennych dolegliwości: nalewka dobra na wszystko.

pot1920-1280

CZYM ZAGĘŚCIĆ? SPRAWDZONE SPOSOBY NA AKSAMITNE, BEZGLUTENOWE SOSY

pot-820012_1920

Dieta bezglutenowa wydaje się być rezygnacją z wielu codziennych i nie ma co ukrywać, niekoniecznie zdrowych, ale smacznych przyzwyczajeń. Zagęszczane mąką sosy do pieczeni, gulaszu lub innej potrawy w pierwszej chwili wydają się być nieosiągalne. Ale tylko w pierwszej. Bo dzięki „free” zamiennikom mogą być nadal aksamitnie gęste i o wiele zdrowsze.

Mąka z ryżu kleistego

Lekkostrawna, hipoalergiczna i niskokaloryczna. W kuchni azjatyckiej wykorzystywana jest przede wszystkim do deserów. W kuchni „free” świetnie nadaje się m.in. do zagęszczania sosów. Korzystając z niej trzeba pamiętać o zasadzie dotyczącej wszystkich mąk bezglutenowych – bardzo silnie pęcznieją i pobierają płyny. Więc lepiej użyć jej mniej niż w przypadku tradycyjnych mąk, bo inaczej płynny sos zmieni się w gęstą i nieapetyczną papkę.

Mąka z tapioki

Znana głównie wielbicielom Bubble Tea, ale niezwykle wdzięczna w przygotowaniu wszystkich potraw bezglutenowych. Nie ma smaku ani zapachu, za to doskonałe właściwości żelujące. Nie zbryla się, co pozwoli uniknąć niemiłych niespodzianek, których potrafią dostarczyć mieszanki mąk bezglutenowych. Dobrze rozpuszcza się w każdym sosie. Tak, jak w przypadku mąki z ryżu kleistego, trzeba używać jej z umiarem.

W przypadku mąk trzeba zawsze pamiętać by rozprowadzić je najpierw w mniejszej, przelanej do innego pojemnika, ilości sosu właściwego i dopiero po wymieszaniu dokładnym obu składników, dodać do całości potrawy.

Gomasio

Choć oryginalne gomasio posiada sól, to warto przygotować w domu i takie w wersji bezsolnej. Do zagęszczania sosów powinno być zmielone na mąkę. Zmienia, ale jednocześnie też wzbogaca smak sosów. Polecane zwłaszcza do sosów mięsnych.

Złociste siemię lniane

Polskie super food świetnie sprawdza się w roli zagęszczacza. Powinno zostać zmielone w mocnym młynku (należy unikać przegrzania ziaren) tuż przed dodaniem do potrawy. Ma łagodny smak więc nie zmienia smaku sosu, za to świetnie i zdrowo go zagęszcza. Warto dodać je na sam koniec gotowania, aby jak najmniej straciło ze swych dobroczynnych właściwości.

Warzywa

Do sosów pomidorowych: papryka, marchew, niewielka ilość korzenia pietruszki. Do sosów mięsnych: cebula, czosnek, por i opcjonalnie grzyby. Pokrojone warzywa, przed dodaniem do sosu należy obsmażyć w garnku, na niewielkiej ilości tłuszczu, po chwili podlać gorącą wodą i przez kilka minut dusić pod przykryciem. Jeszcze „al dente” zmiksować na jednolitą, gęstą masę i dodać do sosu. To również pyszna, zdrowa i skuteczna metoda oszukania czujnego oka małoletnich warzywnych niejadków.

Wszystkie podane naturalne zagęszczacze można ze sobą mieszać. Zwłaszcza dodanie czy to do mąki, czy do warzyw, siemienia lnianego lub gomasio, to sposób na osiągnięcie pysznego, unikalnego smaku każdego sosu.

 

the-cake-518036

CZYM TO SKLEIĆ? 5 SPOSOBÓW NA UDANE CIASTO BEZGLUTENOWE

the-cake-518036

 

 

Ciasta bezglutenowe, czy to w formie wypieków, czy do naleśników, pierogów i innych smakowitości, mają tę cechę, że pozbawione glutenu są bardzo kruche i łamliwe. Są sprawdzone sposoby aby temu zaradzić i by były kruche i delikatne jak szczęście, ale nie przesypywały się przez palce jak piasek.

Jajka

Jeśli mamy obawę, że ciasto nie będzie wystarczająco zwarte, zawsze warto do ilości jajek podanych w przepisie dodać 1 lub 2 od siebie. Mogą być dodane w całości (np. do ciasta na pierogi) lub osobno żółtko, a oddzielnie ubite na sztywną pianę białko – to ostatnie nada ciastu dodatkowej lekkości i puszystości. A w przypadku ciast bezglutenowych to bardzo pożądana cecha.

Tapioka

Na szczęście tapioka w różnej postaci: mąki, kuleczek, pasków przypominających makaron, jest coraz łatwiej dostępna. Lekkostrawna i  hipoalergiczna, wytwarzana jest ze skrobi manioku. Ma wszechstronne zastosowanie w kuchni. Dzięki swoim właściwościom świetnie zagęszcza i scala ciasto. Jak ją stosować jeśli w przepisie nie ma o niej ani słowa? Wystarczy zamienić 1/4 porcji mąki z przepisu na tapiokę. Jest bez smaku i aromatu więc jej obecność będzie niewyczuwalna, jedynie poprawi konsystencję ciasta.

Siemię lniane

Bardzo zdrowe i bardzo skuteczne rodzime „lepiszcze”. Aby skleiło każde ciasto, wystarczy 5 łyżek siemienia zalanego wrzątkiem i odstawionego do wystygnięcia. Zależnie od upodobania, można do ciasta wlać wszystko lub wcześniej odcedzić ziarenka. Jeśli ziarenka w całości nie są mile widziane w cieście (zwłaszcza przez skrupulatne i wymagające dzieci), siemię można zemleć przed zalaniem wrzątkiem.

Mąka z ryżu kleistego

W Azji używana do różnego rodzaju deserów, w bezglutenowej kuchni ma zastosowanie uniwersalne. Świetna do zagęszczania i scalania każdego ciasta.  Przy jej użyciu trzeba pamiętać, że wymaga większej ilości jajek niż inne mąki (dwa razy tyle niż w tradycyjnym przepisie) oraz że na każdą jej szklankę przypada łyżeczka tłuszczu.

Mąka z bananów

Wyrabiana z suszonych zielonych bananów. Cenne źródło potasu o wysokiej zawartości skrobi. Zawsze używa się jej mniej niż innych mąk (zamiast przepisowej szklanki, wystarczy 3/4) bo pęcznieje. Idealna do słodkich wypieków oraz naleśników. Każdemu ciastu nadaje lekkości, a jednocześnie zwartości. Ma lekko bananowy posmak, który daje efekt dodatkowej słodkości ciasta.